poniedziałek, 21 listopada 2011

Ot szafka...

Od zawsze miałam skłonności do zbieractwa wszelakiego. Zbierałam historyjki od gum Donald i Turbo, nalepki różnorakie, złotka (a raczej sreberka) od czekolad (ale tylko te wytłaczane ;) ), znaczki, pocztówki, krzemienie i wiele innych różności. Po dziś dzień oczywiście skłonność ta kwitnie, teraz jednak zbiory mają trochę inny charakter :) Teraz gromadzę rzeczy, które NA PEWNO kiedyś do CZEGOŚ wykorzystam ;D
Szafka jest jedną z takich rzeczy. Gdy ją zobaczyłam wiedziałam, że musi być moja. No i jest. Mąż kupił w prezencie :)



Mam zamiar wykorzystać ją jako przybornik na nici do haftów i wszelkich rzeczy z szyciem związanych, o ile uda mi się pozbyć pleśni z jej środka ;/
Nie znam żadnych skutecznych metod na walkę z pleśnią na drewnie, bo nigdy mi nic nie pleśniało w domu. Mam tylko nadzieję, że uda się to paskudztwo zwalczyć za 1 razem i nie trzeba będzie co jakiś czas smarować tego jakimś badziewiem.
Trzeba być dobrej myśli ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...