Strasznie nie lubię wyrzucać chleba! Od dzieciństwa mam wpojone, że chleba się nie wyrzuca! Ale co w związku z tym zrobić, gdy zostanie w domu trochę czerstwego chleba??
Obok domu jest stawik z łabędziami, kaczkami i tym podobnym ptactwem, ale gdzieś kiedyś słyszałam, żeby nie karmić ptaków chlebem, bo im szkodzi! Nie karmię więc...
Borykając się z chlebowym dylematem, natknęłam się w TV na program "Nigella gotuje" w którym prezentowała przepis na pudding z czerstwego chleba. Ciężko mi było sobie wyobrazić jak może smakować czerstwy chleb na słodko, ale pokusiłam się o wypróbowanie przepisu i szczerze go polecam.
Pudding czekoladowy
250 g czerstwego chleba
tabliczka mlecznej czekolady
1/2 l mleka
125 ml śmietany kremówki
40 g cukru
3 jajka
2 łyżki rumu lub zapach rumowy
brązowy cukier do posypania
Chleb pokroić w kostki około 2 cm. Jeśli nie jest wystarczająco czerstwy, należy podsuszyć go w piekarniku. Do wysmarowanej tłuszczem formy, wrzucamy kostki chleba oraz pokruszoną w małe kawałki czekoladę. Czekolada powinna rozłożyć się równomiernie pomiędzy kostkami chleba. Pozostałe składniki należy wymieszać trzepaczką i zalać chleb, tak by całość była zanurzona w płynie. Odstawić na 20 minut, aby chleb nasiąknął. Posypać brązowym cukrem i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec około 50 minut w temp. 170 stopni. Pudding najlepiej smakuje na ciepło.
Smacznego :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz