Wymyśliłam sobie, że zrobię prezent dla kogoś bliskiego i przyozdobię owy prezent (nie mogę jeszcze zdradzić co to jest), metodą scrapbookingu. Tak też narodziła się we mnie chęć spróbowania się w cardmakingu i scrapbookingu.
Zaczęłam czyytać i czytać, a potem kupooować i kupować.
Na początek nabyłam maszynkę do robienia wykrojników, dzięki której można uzyskać różne papierowe wzorki, kształty, ramki w zależności jakimi szablonami się dysponuje. Szybko okazało się, że wzorów jest masa i baaardzo wiele z nich by się przydało. No i zaczęło się gromadzenie skrapowiska :)
Nawet nie spodziewałam się ile jest rodzajów tuszów i metod ich wykorzystania. Moje pojęcie o nich zatrzymało się na etapie robienia plakatów - czarnym tuszem kreślarskim. Kto by pomyślał, że człowiek taki zacofany :)
Dużym problemem okazał się klej. Ponieważ 99% polskich skraperek używa Magica, miałam problem ze znalezieniem angielskiego odpowiednika (chciałam znaleźć nie tylko dobry klej, ale i równie tani). Mogłabym z braku kleju używać taśmy dwustronnie- klejącej, ale jakoś uparłam się na klej. No i chyba znalazłam wreszcie, tani i mocny Anita's Tacky Glue.

pozdrowienia i powodzenia w tworzeniu
OdpowiedzUsuńdzięki wielkie, trzymaj kciuki :)
Usuń